Wróciła. Nie było jej ponad rok, a wczoraj wróciła...
Grzywka <3
She's back as my lovely item...<3
____
Mój Papan oszalał. Kupił 6 latarkę. Ale to nie jest zwykła latarka...nie nie nie nie...
To jest uproszczony ładunek zbrojny 'ziemia-powietrze", wraz z wyrzutnią, 4 światełkami w różnych kolorach i sygnałem dźwiękowym (marsylianka ftw!).
Mryga, piszczy, ma 4 zmienne strumienie światła i stelaż. Tylko na co to komu, skoro mamy 5 innych latarek...
Zaczynam chyba doceniać czasy kiedy ludzie używali świeczek - było bardziej nastrojowo, a i jak coś się zafajczyło to było nieco rozrywki w okolicy... Nie było wtedy przynajmniej potrzeby big brothera...
______
Znowu się poryczałam na "FANFAN" na końcowej scenie z lustrem. Zaczynam się obawiać że wpadam w stan rozklejenia romantycznego, aczkolwiek owa scena to dzieło - genialnie pomyślana, genialnie wykonana... No i jest tam boski Vincent P. więc nic więcej od życia nie potrzebuję...
A poza tym... słodycze słodycze słodycze uber alles!
Nadal nie wiem jaki smak miały niebieskie żelki ale były dobre. Chociaż niebieskie... Draże były najsu... ale nieco uzależniające '___'
Ktoś zna jakieś niebieskie owoce? Ale takie niebieskie niebieskie!!??